Tym razem trafiliśmy do Libuszy, gdzie stara izolacja przestała spełniać swoją rolę. Zniszczenia po dawnych „gościach” i lata zaniedbań sprawiły, że dach wymagał porządnej interwencji.
Usunęliśmy zużytą izolację i wdmuchnęliśmy 600 kg świeżego granulatu, który teraz szczelnie chroni dom przed utratą ciepła i hałasem.
Efekt? Czyste, zabezpieczone poddasze i spokojna głowa właścicieli.
Czasem nie trzeba widzieć kuny, żeby wiedzieć, że zostawiła po sobie bałagan 😉
